Dzisiaj z po szkole razem z Marczykiem wybraliśmy się do sklepu rowerowego gdzie miałem zamiar kupić sobie koszyk na bidon i dętkę dostałem tylko dętkę. Potem zahaczając o zalew w Nowej Hucie pojechaliśmy do zalewu w Zesławicach (ten w NH był troszku ładniejszy) z kąt udaliśmy sie do domu. powrót około 16:00. Chciałem jeszcze gdzieś jechać ale zaliczyłem fryzjera .
Po szkole wybrałem sie z Marczykiem do sklepu GSM, niestety tuż przed samym sklepem zaliczyłem glebę. Skończyło sie na trzech otarciach, lekko naderwanym siodełko i na dość brudnej koszulce. Jedyny plus to że jestem bogatszy o jedno doświadczenie więcej.
Po powrocie do domu i opatrzeniu ran ruszyłem do serwisu rowerowego (gdzie zakupiłem nowy sprzęt) żeby zlikwidowali tykanie w amortyzatorze, jak sie okazało była to sprawa nie dokręcenia podzespołów kierownicy. Podziękowałem i pojechałem do babci na kilka godzin. W domu byłem na około 20:00
Dzisiaj w godzinach popołudniowych dowiedziałem się że jest w końcu rower (Unibike Viper)na który oczekiwałem od marca. Szybko zebrałem sie i pojechałem. Po przybyciu właśnie był skręcany, jazda próbna i do kasy. Do domu już na rowerze. W godzinach wieczornych jeszcze kilka km z Marczykiem i Majuwą.
P.S nie wiem jaki czas bo jeszcze nie mam licznika(trudny wybór) a km znam na pamięć
Dzisiaj razem z Marczykiem wybrałem sie do Dechatlonu (chyba tak to sie pisze ) gdzie zakupiłem sobie dwie dętki po atrakcyjnej cenie. Pogoda. bdb bez opadów bez silnych wiatrów, ogółem udany dzień P.S zauważyłem że odkąd jeżdżę na innym rowerze moja średnia znacznie wzrosła
Dzisiaj chciałem trochę pojeździć ale daleko nie zajechałem... pierdykła mi dętka na szczęście powietrze w miarę wolno uchodziło więc każde stacje jakie były po drodze to zaliczałem i tak zajechałem do domu bez schodzenia z roweru.
Dziś około godziny 16:00 postanowiłem że zrobię dzisiaj trochę km. Wiec wybrałem się na obrzeża miasta. Po drodze przejeżdżając obok "łajby" spostrzegłem że jest remontowana, pewnie przed nowym sezonem :D
ŁAJBA
Gdy miałem już dalej ruszać poczułem że mi sie coś zachciało... a z racji że nie przypominałem sobie gdzie jest najbliższy servis tzn WC SERVIS więc wstąpiłem do tego przy łajbie... wszystko pięknie ładnie tylko że nie za darmo... pisuar 0,50zł kabina 1 zł chamstwo w państwie
a tu widok z tamtych rejonów
Zabrałem sie i pojechałem dalej.W drodze powrotnej złapał mnie deszcz więc ukrócając sobie drogi pojechałem na rynek gdzie spotkałem naszą Panią Dyrektor z gimnazjum a jeszcze wcześniej Panią która przygotowywała nas do wybrania zawodu. I spokojnie do domu
Lat 17 wzrost 194cm 83kg.
Miasto Kraków, od 29.05.08 jeżdżę na Unibike Viper 08 osprzęt Alivio/Deore. Puki co chodzi dobrze, zobaczymy co będzie później...